...


Ivalo, Finland

Wino nadwiślańskie.

















    Ostatniej nocy nie idę spać. Siedzę w pustym pokoju a na ziemi leży wypchany plecak. Popijam kawę 
czekając na poranne głosy ptaków. To jest dobry czas żeby pomyśleć o tym co przede mną. Lubię 
wiedzieć po co jadę - upewnić się, że robię to ze szczerej potrzeby, tylko dla siebie. 


    Początkowy kierunek może się wydawać mało racjonalny. Wrocław. Trzeba jednak zrobić zakupy, 
podzielić bagaże i zastanowić się. 






Już nie ma odwrotu...
- po - sta - no - wio - ne -    Nordkapp. 
Nooord - Kapp !!! 








---
    

...






tym razem staliśmy się Cyganami.    /    this time we have become Gypsies.

Lato !!!


---




Classix Nouveaux - Test Tube Babies

...

obowiązek wobec eksperymentu ciągnie jednocześnie za sobą niezaliczenie przedmiotu. czasami.   .



...







    mała robota w Ikei. Nocnym stopem do domu, śpiąc w Bułgarskim busie i tracąc czas w Polskich w korkach. 


  ///


    small work for Ikea and coming back home. Sleeping in Bulgarian buses, wasting time in Polish traffic jams.



D1LH0b on Make A Gif, Animated Gifs

---

...












     Z daleka wydaje się że tu najlepiej. Rzeka jest, zachody słońca są, kumple. Są też przedmioty i miejsca które przywołują wspomnienia. Nic tylko żyć w zgodzie z naturą i cieszyć się z małych przyjemności. Ale na ścianie sklepu napis i na półce film niepokoją, przypominają, że trzeba poszukać szczęścia gdzieś indziej. 

     Za chwilę sesja na asp więc mój dzień wygląda mniej więcej tak:
wstaje o 12, robię sobie zajebiste śniadanie coś poczytam, posłucham radia. Siadam do kompa i tak do zachodu słońca. Skanuję, obrabiam, selekcjonuję i przygotowuję do druku. Nocą wywołuję filmy. Zwykle od 3 do 6. Chodzę spać o świcie. Ma to swój urok. Kiedy zamykam oczy zaczynają śpiewać ptaki i można otworzyć okno bo te wszystkie uciążliwe owady stają się mniej aktywne. Miło się tak zasypia. 
    Jak się siedzi dzień w dzień w zdjęciach a właściwie w ciemni i photoshopie to przy którymś pliku z kolei zaczyna być ci wszystko jedno jak to wszystko ma wyglądać. Dochodzisz do wniosku, że to strata czasu bo i tak trzeba następnego dnia poprawiać. 
    Sesja odbierze mi resztę wolnej kasy, trzeba do norwegi jechać. Potem się ruszę gdzieś dalej.

...







               
  
















 w drodze.














...


Wisła się robi.

    Opornie się robi. 
Notorycznie gubię negatywy i małe aparaty... 
Czasem rozwija mi się film w plecaku:















     




  Robi się z tego "projekt długoterminowy" choć projekt to nie jest słowo za którym przepadam. 
   











Piknik Radiofonii











































  






















  

























w Krakowie.